Opowiadanie Pana Marka Guza

 

Zapraszamy wszystkich do przeczytania kolejnego pięknego opowiadania Pana Marka Guza.

 

 

 

 

- Panie...po co takiego trzymać? Darmozjad jeden. Ledwo to stoi.

Machnął od niechcenia widłami w stronę Fagota. Splunął i rzucił następną dawkę gnoju na przyczepę.

- Ja to bym już dawno takiego do Włoch...żadnego pożytku, tylko żre i żre.Panie u mnie konie to taaaaakie są. A To? Głupie ludzie są. Po co komu taki z chorymi nogami?

Przez chwilę nie wiedziałem co powiedzieć.

- A jakbyś człowieku Ty miał chorą nogę, albo Twoje dziecko? To co? Do Włoch?

- Panie ale to co innego jest, to tylko zwierzę.

- A nie przyszło Ci do głowy, że ktoś może kochać to zwierzę?

- Kochać może, Panie, ale po co to trzymać?

- Oddaj Swoją córkę na rzeź w takim razie, choć ją kochasz, bo jest chora.

- Panie, ale to co innego, po co to trzymać?


Też miałem widły w ręku. I różne myśli w głowie. Rzucać gnój czy w gnoja?

Później wszedłem do jego boksu.


Jeśli zrozumiałeś, co mówił ten CZŁOWIEK, to zrozumiesz teraz co powiem ja.

Nic Ci nie grozi. Żryj ile chcesz. I stój ile chcesz.



Marek Guz

 

 

 

 

Zdjęcie umieszczone dzięki uprzejmości Pana Marka.

 


 
Galeria zdjęć


powrót
 

Login

 
 

 
 
 
Copyright © 2010 - 2017 by JMC. Projekt i realizacja JMC. Powered by Contentia CMS.

Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celu świadczenia usług i w celach statystycznych. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce, w jej ustawieniach. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies, kliknij „Zamknij”. Jeżeli nie wyrażasz zgody – zmień ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce cookies

Zamknij X