Kocham Konie  »  Aktualności  »  Wiadomości  »  Iwona Pacholczak - "Do każdego dziecka podchodzimy indywidualnie"
 
A A A
 

Iwona Pacholczak - "Do każdego dziecka podchodzimy indywidualnie"

Autor: Redakcja, 15/12/2011
Iwona Pacholczak - - 2jpg
Zapraszamy do przeczytania wywiadu z panią Iwoną Pacholczak - instruktorem hipoterapii dla dzieci oraz osób dorosłych w Fundacji Pociechom w Warszawie.


 

 

 

 

 

 

Mateusz Szymczak: Proszę opowiedzieć o początkach swojej pracy w Stajni Pociecha w Warszawie?

Iwona Pacholczak: Pracuję jako hipoterapeutka w Fundacji Pociechom od pięciu lat. Zaczynałam od pomagania przy zajęciach jako wolontariuszka. Do ukończenia kursu zawodowego dla hipnoterapeutów namówiła mnie koleżanka. I tak rozpoczęłam pracę w naszej fundacji.


M. Sz.: Z jakimi dolegliwościami przychodzą dzieci do Fundacji Pociechom?

I. P.: W przeciągu lat zmienia się liczba dzieci z rożnymi schorzeniami .Kiedyś było więcej pacjentów z mózgowym porażeniem dziecięcym i upośledzeniem umysłowym. Na chwilę obecną przyjmujemy przeważnie dzieci z autyzmem, choć i z innymi schorzeniami np. zespołem Downa, niedosłuchem, chorobami mięśni również.
Hipoterapia jest formą rehabilitacji, na którą kieruje lekarz. Na zlecenie Polskiego Towarzystwa Hipoterapeutycznego został wydany specjalny informator dla lekarzy o wskazaniach i przeciwwskazaniach do hipoterapii.

Ważne jest, aby rodzice przed zapisaniem dziecka na zajęcia najpierw skonsultowali się z lekarzem.



M. Sz.: Jak wygląda współpraca z dziećmi cierpiącymi na autyzm w hipoterapii?

I. P.: Przede wszystkim do każdego dziecka podchodzimy indywidualnie. Czasami jest tak, że pacjent nie boi się konia, podejdzie do niego i wsiądzie na grzbiet. Ale bywa i tak, że odczuwa zaniepokojenie, lęk i wtedy trzeba poświęcić więcej czasu na przyzwyczajenie do nowego środowiska.

Dzieci z autyzmem należy zachęcać do kontaktu, zainicjować pierwszy ruch, ale jak już wsiądzie na konia, to na kolejnych zajęciach nie ma już przeważnie większych problemów.


M. Sz.: Na jakie choroby i ułomności korzystniej wpływa hipoterapia?

I. P.: Jest cały wykaz chorób leczonych tą formą rehabilitacji. Dla chętnych zapraszam na strony PTHiP.

Należy pamiętać, że hipoterapia jest działaniem indywidualnym – i tak należy ją rozpatrywać. Swoją niezwykłość opiera na tym, że współterapeutą jest koń. Rezultaty nie są widoczne od razu, jest to złożony proces, na który składa się nie tylko praca na koniu. Czasami jest to wielki skok, a czasami małe kroczki, ważne, aby kontynuować terapię dalej.



M. Sz.: Czy dzieci na zajęciach hipoterapii jeżdżą tylko na jednym, czy na różnych koniach?

I. P.: W naszej stajni mamy różne konie, zmieniamy je i dopasowujemy indywidualnie do dziecka. Konie różnią się budową, ruchem i charakterem. Przy różnych schorzeniach potrzebne jest zmienne bodźcowanie, więc zmieniamy konie w zależności od tego, czego potrzeba klientowi.


M. Sz.: Czy każdą dolegliwość fizyczną i psychiczną można leczyć hipoterapią?

I. P.: Znów zapraszam do informatora PTHiP o przeciwwskazaniach do hipoterapii.

Pamiętajmy jednak, że nie możemy mówić o wyleczeniu, lecz o usprawnieniu przy pomocy hipoterapii. Leczenie kompleksowe obejmuje szereg działań leczniczych, połączenia różnych form terapii i rehabilitacji.

Hipoterapia jest wyjątkową formą terapii, ze względu na swój charakter, obecność konia i otaczające środowisko . Jest przede wszystkim dużą przyjemnością dla dziecka, które nawet nie zdaje sobie sprawy, że ćwiczy na koniu. Pacjent nie przychodzi na zajęcia tylko do żywej istoty, do której można się przytulić i przeżyć wspaniałą przygodę na jego grzbiecie.


M. Sz.: Jaki wymiar emocjonalny i społeczny ma hipoterapia?

I. P.: Jak już wcześniej mówiłam, dziecko przychodzi do konia, którego może wyczyścić, przytulić, nakarmić i przejechać się na nim. Koń nie będzie oceniał, nie zwraca uwagi na ułomności. Jednocześnie wymaga opieki i odpowiedzialności. Pacjent musi nawiązać kontakt z terapeutą, z wolontariuszem, wykonać określoną pracę jeżeli chce wsiąść na konia. To bardzo rozwija wszystkie funkcje społeczne.


M. Sz.: Czy każdy miłośnik koni i jeździectwa może zostać hipoterapeutą?

I. P.:

Z doświadczenia wiem, że nie każdy. Trzeba mieć odpowiednie predyspozycje do tego zawodu. Przede wszystkim należy być otwartym na ludzi i kontaktowym. Umieć wyłapywać emocje innych, ich potrzeby, odczytywać sygnały od dzieci, które nie potrafią kontaktować się werbalnie. Należy być konsekwentnym i stanowczym. Ważna jest też znajomość konia i pracy z nim. Wymagana jest też umiejętność 100% koncentracji, aby wszystko przebiegało bezpiecznie i oczywiście trzeba umieć pracować z dziećmi, więc znajomość zabaw, piosenek i bajek jest bardzo wskazana.


M. Sz.: Dziękuję za rozmowę.

I. P.: Dziękuję.

 

Zapraszamy do przeczytania kilku porad pani Iwony Pacholczak dotyczących opieki nad koniem pracującym z dziećmi w zajęciach hipoterapeutycznych.



fot. Fundacja Pociechom/www.pociechom.org

 
Galeria zdjęć


 
 

Komentarze

 
Nie martwcię się!! Byłam na waaakjcch wracam z nowymi siłami i pomysłami!! Już niebawem Gracja nauczy się nieco kultury i wspomoże Nas w jazdach
Dodano: 27.04.2012 14:37, Autor: ~Auth, Adres IP: 134.214.83.*
 

Twój komentarz


podpis


Przepisz zawartość obrazków


« powrót
 

Login

 
 

Tagi

 
 

 

 
 
 
Copyright © 2010 - 2018 by JMC. Projekt i realizacja JMC. Powered by Contentia CMS.

Używamy cookies i podobnych technologii m.in. w celu świadczenia usług i w celach statystycznych. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce, w jej ustawieniach. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies, kliknij „Zamknij”. Jeżeli nie wyrażasz zgody – zmień ustawienia swojej przeglądarki. Więcej informacji znajdziesz w naszej Polityce cookies

Zamknij X